| Podsumowania akcji Puszka Dla Maluszka |
|
|
Wspierający akcjęZakończyliśmy Akcję „Puszka dla Maluszka”. Przez cztery długie miesiące zbieraliśmy puszki i pieniądze na zakup sprzętu ratującego życie wcześniaków w Kamerunie. Akcja powstała zupełnie spontanicznie, nie mieliśmy żadnego planu, a cel był odległy i niepewny. Chcieliśmy kupić inkubator, ale jeśliby się nie udało zebrać takiej kwoty cieszylibyśmy się nawet z resuscytatora – sprzętu do wentylacji noworodków. To, co zaczęło dziać się później przerosło nasze najśmielsze marzenia. Do „Puszki dla Maluszka” przyłączyło się tysiące ludzi o wielkich sercach. Puszki zbierały dzieci szkolne, zbierali emeryci, zbierali słuchacze radia, widzowie telewizji i czytelnicy gazet. Akcja przekroczyła granice Wielkopolski i rozrosła się na cały kraj. Nasz fundacyjny telefon nieustannie dzwonił, a siedzibę Fundacji zalały setki worków pełnych puszek. Darczyńcy hojnie wsparli akcję również pieniężnie – najwyższa z darowizn wyniosła 3 000 zł. Niektórzy zbierający, z którymi mogliśmy porozmawiać osobiście, opowiadali nam o swoich sposobach ich zbierania. Jedni zbierali je wśród znajomych i rodziny, inni na codziennych spacerach czy urlopach, jeszcze inni z miejscu pracy. Dzieci szkolne wyciągały puszki z pojemników na śmieci. Niektórzy, żeby zdążyć przed konkurencją zbierali puszki nawet w nocy... Puszki przyjeżdżały pociągami, nadchodziły pocztą z odległych zakątków Polski, przed drzwiami Fundacji codziennie czekały nowe worki pełne puszek.
|